Decyzja o powiększeniu rodziny o czworonożnego przyjaciela to wbrew pozorom nie taka prosta sprawa. Kot to stworzenie wyjątkowe. Piękne, niespotykanie zwinne. Bardzo inteligentne. Jego magiczny urok sprawia, że wiele osób chce mieć go blisko siebie. Nic tak nie koi nerwów, jak głaskanie niezwykle miłego w dotyku futerka i to mruczenie...

Jak już padnie sakramentalne: "bierzemy kota!" to zaraz pojawia się pytanie: rasowy czy "dachowiec". To bardzo ważne pytanie. Koty o wyjątkowej urodzie znajdziemy zarówno w hodowli, jak i w schronisku dla zwierząt. Jeżeli nie mamy zamiaru sami prowadzić hodowli (czyli dopuszczać do rozmnażania kota) warto się zastanowić nad adopcją czworonoga, których tak wiele pada ofiarami ludzkiej bezmyślności, głupoty, a nawet okrucieństwa (kto chociaż raz był w schronisku wie, jak wygląda żywot kociąt, które mizernieją w klatkach, tylko dlatego, że ktoś koniecznie chciał mieć w domu małe kotki i bezmyślnie doprowadził do ciąży kotki, licząc na to, że łatwo je sprzeda (jeśli kotka lub kocur to zwierzę rasowe lub łudząco do takiego podobne) lub po prostu odda (nie licząc się z tym, że znalezienie nowych domów dla kociaków to wcale nie taka prosta sprawa). Często do przytułku trafiają rasowe zwierzęta, zaraz po tym, jak ich właściciele znudzili się "ekskluzywną zabawką" lub uzmysłowili sobie, że nawet kot "z papierami" to po prostu... kot. Żywe stworzenie, które wymaga zaangażowania ludzkiego czasu i pieniędzy.

Kot jest wielkim czyściochem. Często w ogłoszeniach można przeczytać "nauczony korzystać z kuwety". A tak naprawdę kota wcale nie trzeba uczyć czystości. Nawet maleńki, zbyt wcześnie odebrany mamie kotek skorzysta z piasku. Ale oprócz tego, że kota, w przeciwieństwie do psa, nie musimy kilka razy dziennie wyprowadzać na spacer, to czekają na nas inne obowiązki. Kocią toaletę trzeba sprzątać przynajmniej(!) raz dziennie. Kot w domu to równocześnie sierść na fotelach, kanapach, dywanach... Wszędobylskiemu futrzakowi zdarza się strącić przy okazji skoków cenną pamiątkę lub... wywrócić wazon z kwiatami zalewając wodą wszystko wokoło. Frustrujące dla miłośnika roślin doniczkowym może być również fakt, że kot fascynuje się kwiatami w nieco odmienny sposób... No i niestety kot sam nie nasypie sobie karmy do miseczki... Najważniejsze jest jednak to, że kot potrzebuje naszego towarzystwa. Uwielbia być głaskany, przytulany. Potrafi bardzo głośno dopominać się o codzienną porcję czułości. Wbrew krążącemu stereotypowi nie jest samotnikiem. Lubi być w ruchu. I nader wszystko lubi zabawy w towarzystwie. Tak więc przed podjęciem decyzji o kupnie czy adopcji kota, warto przemyśleć wszystkie plusy i minusy. Szczególnie, że skutki tej decyzji towarzyszyć nam będą przez kilkanaście lat.

ADOPCJA KOTA

KUPNO KOTA RASOWEGO

KOCIE WYPOSAŻENIE

Jak już wybraliśmy tego "jednego, jedynego" musimy przygotować się na przyjęcie nowego domownika.

Pierwsza sprawa to TRANSPORT KOTA do naszego domu.

Do przewożenia zwierząt służy TRANSPORTER. Na rynku jest ich ogromny wybór, zarówno plastikowych, jak i wiklinowych. Ponieważ będzie on nam służył przez wiele lat (np. w czasie wizyt u weterynarza czy wyjazdu na wakacje) warto się zastanowić nad modelem, który wybierzemy. Plastikowe są funkcjonalne, a co najważniejsze bardzo trwałe i łatwe do czyszczenia i konserwacji. Warto wziąć zwrócić uwagę czy spełnia wymogi transportu lotniczego (dzisiaj coraz częściej podróżujemy w ten sposób, a kot nie musi stanowić przeszkody).
Niektóre modele mogą mieć dodatkowo kółka, co nieco ułatwia sprawę, gdy zdecydowaliśmy się na dużego i ciężkiego kota (np. maine coon, norweski leśny). To, jak duży urośnie nasz wybranek jest ważne również przy wyborze wielkości transportera (rosyjski nie potrzebuje takiej przestrzeni, jak maine coon).
Duża, otwierana od góry klatka to idealne rozwiązanie, gdy w przyszłości planujemy miot.
Gdy nasz pupil nie ma długiej sierści warto zaopatrzyć się w ocieplacz, który założony zimą na transporter uchroni kota przed przeziębieniem.

 

 

Niezbędne są również SZELKI. I to nie tylko wtedy, kiedy zamierzamy wyprowadzać swojego pupila na codzienne spacery. W czasie dłuższej podróży szelki i smycz pozwolą kotkowi na "rozprostowanie nóg" poza transporterem. A i w czasie wizyty u weterynarza będziemy pewni, że nasz ulubieniec "nie pryśnie" (bo ostatecznie, kto tak naprawdę lubi zastrzyki).

Szelki, podobnie jak każdy inny "zamach" na kocią indywidualność i skłonność do chodzenia własnymi ścieżkami, pewnie nie wzbudzą zachwytu u naszego milusińskiego. Ale może chociaż trochę mu się spodobają, jak wybierzemy kolor podkreślający barwę futra...

 

 

W domu powinna czekać na nowego lokatora KOCIA TOALETA, czyli KUWETA
wypełniona żwirkiem (większość hodowców używa BENKA, ale oczywiście warto poeksperymentować, jaki rodzaj najbardziej odpowiada kotu (i osobie utrzymującej kuwetę w czystości)). Niezbędna jest łopatka, która służy do usuwania nieczystości z kuwety.

 


No i oczywiście... STOŁÓWKA, czyli miseczki na jedzenie i wodę. Metalowe z gumowym "anty poślizgiem" łatwo utrzymać w czystości, ale co najważniejsze nie stresują kota przy jedzeniu (nie przesuwają się po gładkiej podłodze).

Jak chcemy rozpieścić naszego pupila, możemy zafundować mu specjalne poidełko - fontannę (koty wolą wodę "w ruchu", dlatego częściej piją prosto z kranu niż z miseczki).





KOCIE MEBLE. Chcąc uchronić nasze meble (szczególnie tapicerowane) przed dewastacją warto kupić kotu specjalny drapak. Rozbudowany model to świetne miejsce do odpoczynku lub kocich szaleństw.




Narożniki kanapy lub wytapetowanej ściany zabezpieczy składany drapak narożnikowy.

 

Kot po przybyciu do nowego domu będzie szukał zacisznego miejsca, z którego z łatwością będzie mógł obserwować otoczenie. Alternatywą budki w drapaku może być wiklinowy kosz (szczególnie, gdy umieścimy w nim miękką poduszeczkę).

Cenione przez czworonogi są również pluszowe "domki" (takie schronienie warto zabrać na wystawę - kot będzie się czuł bardziej komfortowo w wystawowej klatce).




Również taka pluszowa "norka" powinna nowemu członkowi naszej rodziny przypaść do gustu.

 

REKREACJA. Koty znane są z tego, że lubią wylegiwać się w ciepłym miejscu. Godne polecenia są hamaki, które możemy zawiesić na kaloryferze. Najedzony i wypoczęty Mruczek na pewno będzie nam wdzięczny za nieco rozrywki. Wszelkie piłeczki, uciekające myszki czy piórka sprawią mu radość, szczególnie, gdy towarzyszem zabaw będzie Jego Człowiek.

 

POLECAMY:

SKLEP ZOOLOGICZNY ANIMALIA.PL

INTERNETOWY SKLEP LEOLAND.PL

SKLEP DLA ZWIERZĄT TRIXIE - NIEMCY